CURRY Z CIECIERZYCY Z RYŻEM - WEGAŃSKIE

CURRY Z CIECIERZYCY Z RYŻEM - WEGAŃSKIE

Danie łatwe w wykonaniu,  idealne na obiady "do pracy". Wysoka zawartość błonnika zapewni uczucie sytości na długo :) Wartościowe i pyszne ! 



Składniki:

- ciecierzyca "ze słoika" (ok. 400g po odsączeniu)
- puszka/kartonik pomidorów 
- kawałek startego imbiru (u mnie ok. 3-4 cm)
- 1 duża cebula  
- 3-4 łyżki koncentratu pomidorowego 
- mleczko kokosowe (ok. pół puszki lub więcej) 
- 2-3 łyżki cukru
- 3 ząbki czosnku  
- cytryna
- ok. 1 - 2 łyżek mąki (jeśli wolimy lekko zagęszczony sos) 
- przyprawy: kurkuma, kardamon, kminek (w ziarenkach), cynamon, papryka ostra i słodka, garam masala, świeża kolendra (ja dodałam jeszcze świeży tymianek, ale możecie to pominąć) 

Wykonanie

1. Na głębokiej i szerokiej patelni z odrobiną oleju zeszklić drobno poszatkowaną cebulę (możemy ją od razu nieco posolić) razem z posiekanym czosnkiem i startym imbirem (ok. 2-3 min). 

2. Następnie do cebuli dodać wszystkie suche przyprawy - po ok. pół łyżeczki kurkumy, kardamonu, cynamonu, papryki słodkiej i ostrej, szczyptę ziaren kminku, odrobinę garam masala. 
Podsmażać wszystko dalej, cały czas mieszając, by nie przypalić przypraw (dzięki takiemu zabiegowi wydobywamy ich najlepszy aromat).

3. Po chwili wlać pomidory z puszki (najlepiej takie w kawałkach), dodać koncentrat pomidorowy i cukier. Gotować kilka minut. 

4. Mleko kokosowe z puszki przeważnie jest rozwarstwione na część stałą i płynną. Przelać całą  puszkę do miseczki, roztrzepać do jednolitej konsystencji. Następnie odlać ok. połowę, dodać łyżkę mąki, roztrzepać dokładnie i powoli dodawać do pomidorów z cebulą, energicznie mieszając. 
Ponownie zagotować. 

5. Dorzucić odcedzoną i opłukaną ciecierzycę, dodać nieco soku z cytryny do smaku. Doprawić solą i pieprzem. By "podkręcić" ostrość, możemy użyć więcej imbiru czy ostrej papryki.

Podawać najlepiej z kilkoma listkami / natką świeżej kolendry . Pasuje idealnie!



Żółty ryż jaśminowy:

- 1,5 szklanki ryżu jaśminowego 
- po ok. pół łyżeczki kardamonu, kurkumy i cynamonu 
- łyżeczka soli 
- szczypta kminku w ziarnach

Ugotować ryż do miękkości w wodzie z solą i przyprawami (bez kminku). Można przełożyć na patelnię i lekko dodatkowo podsmażyć z ziarenkami kminku. 




KOFTA Z WARZYW I SOCZEWICY - wegańska

KOFTA Z WARZYW I SOCZEWICY - wegańska

Miały być kulki, wyszły małe kotleciki, ale kto by zwracał na to uwagę. 
Ta mieszanka warzyw, orzechów i soczewicy sprawdziła się idealnie. 




Składniki:

  • 6 łyżek stołowych oleju roślinnego
  • 1 cebula, drobno pokrojona
  • 1 papryka, drobno pokrojona 
  • 2 marchewki, drobno pokrojone
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 szklanka łuskanej czerwonej soczewicy 
  • 2,5 szklanki wywaru warzywnego 
  • 2 łyżki stołowe koncentratu pomidorowego
  • 2 szklanki świeżych okruchów z pełnoziarnistego pieczywa
  • 2/3 szklanki niesolonych orzechów nerkowca, drobno pokrojonych
  • 2 łyżki stołowe posiekanej kolendry (można zamienić z natką pietruszki) 
  • 3 łyżki mąki z siemienia lnianego 
  • sól, pieprz
  • przyprawy: 2-3 łyżeczki curry (może być w paście), garam masala, może być mieszanka przypraw indyjskich 


Możecie śmiało dodać łodygę selera, świetnie pasuje też świeże chili (wypestkowane i drobno pokrojone). 

Wykonanie:

1. W dużym garnku rozgrzać 4 łyżki stołowe oleju i smażyć cebulę, marchewkę, paprykę i czosnek (jeśli dodaliście moje propozycje - seler i chili - smażycie je również) na niewielkim ogniu przez ok. 5 min, często mieszając. Dodać curry, soczewicę i smażyć przez 1 min, stale mieszając. 

2. Dolać wywar i koncentrat pomidorowy, doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem przez ok. 20 min, aż soczewica będzie miękka, a cały płyn wchłonięty (jeśli soczewica jest twarda w woda wyparowała, dodać odrobinę wody ponownie i czekać, aż soczewica zmięknie). 

3. Zdjąć z ognia i lekko przestudzić. Dodać okruchy z chleba, orzechy, kolendrę, mąkę z siemienia i doprawić solą, pieprzem i przyprawami (najlepiej pasują tu wszelkie przyprawy indyjskie np. kurkuma, garam masala itp.) 

4. Dokładnie wymieszać i odstawić do wystygnięcia. Uformować w kuleczki lub małe kotleciki (ja zwilżam zawsze dłonie zimną wodą). Jeśli będą zbyt wodniste i trudno będzie nadać im kształt, dodać więcej mąki. 

5. Ułożyć kotleciki na natłuszczonej blasze do pieczenia (lub na papierze, ale wtedy jego również najlepiej natłuścić), posmarować odrobiną oleju i wstawić do rozgrzanego piekarnika (200'C) na 20 min, następnie kotleciki przewrócić na drugą stronę i dopiec kolejne 20 min (łącznie ok. 40 min, sprawdzając stopień przypieczenia - gdy zrobicie małe kuleczki upieką się Wam szybciej). 


Do kofty świetnie pasują dipy i sosy czosnkowe, ziołowe, jogurtowe. 

PASTA Z AWOKADO czosnkowa - szybka

PASTA Z AWOKADO czosnkowa - szybka

Szybciutka pasta, idealna do pieczywa i np. słonych przekąsek. Nie bójmy się awokado - wszyscy wiemy, że jest tłuste, ale pamiętajmy o jego nieocenionych wartościach odżywczych. Nie są to na pewno tzw. "puste kalorie". Polecam w wolnym czasie poczytać o jego właściwościach :) 






Składniki:


  • 1 obrane awokado (od razu skropić cytryną, by nie ściemniało) 
  • 1-2 jajka ugotowane na twardo 
  • pół opakowania serka czosnkowego  (ja używam tych bardziej "puszystych", ale możecie użyć dowolnego naturalnego  i dorzucić czosnek) 
  • sok z cytryny - do smaku  
  • sól, pieprz


Wszystko miksujemy, doprawiamy do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Zajadamy się ;)

Możecie użyć swojego ulubionego serka i poeksperymentować, np. z chrzanowym :) 


KAPUSTA PAK CHOI Z SEZAMEM

KAPUSTA PAK CHOI Z SEZAMEM

Dużo w niej słodyczy, ale i odrobina goryczki. Poznajcie chińską kapustę Pak Choi (Bok Choy):





Dzisiaj ekspresowo!

Składniki: dowolna ilość kapusty Pak Choi, masło (lub oliwa w wersji wegańskiej), sól, sezam.

Płuczemy kapustę, rwiemy na listki, środek zostawiamy w całości. 
Podsmażamy przez 5-7 min na masełku albo oliwie, doprawiając solą do smaku.
Na koniec posypujemy kapustę białym lub czarnym sezamem. 

Ot cała filozofia - prościutko i szybciutko.

CIEKAWOSTKA: 

Pak choi (lub BOK CHOY) dzięki fitoskładnikom wykazuje bardzo duże działanie przeciwzapalne, jest idealna w profilaktyce przeciwnowotworowej, obniża ciśnienie krwi i ułatwia utratę masy ciała :) 

Wiecie, że szklanka kapusty pak choi ma tylko 9 kalorii ? :) 



SPAGHETTI Z DYNI MAKARONOWEJ - WEGAŃSKIE

SPAGHETTI Z DYNI MAKARONOWEJ - WEGAŃSKIE

Dynia makaronowa :) Dowiedziałam się o niej stosunkowo późno i to znów dzięki Mamie, która koniecznie chciała przygotować dla mnie coś oryginalnego i wege na obiad - taka Mami ! 
Delikatna w smaku, idealna dla osób na diecie - to takie niskokaloryczne spaghetti :) 
Po ugotowaniu jej miękisz rozpada się na pasemka. Ja jestem szczerze zakochana. Szkoda tylko, że tak trudno ją dostać w popularnych dyskontach. 





Przygotowanie dyniowego makaronu jest dziecinnie proste.

- rozcinamy dynię wzdłuż na pół (nie obieramy ze skórki) 
- "dziabiemy" widelcem miękisz kilkukrotnie 
- skrapiamy wnętrze dyni oliwą z oliwek 
- solimy, możemy też użyć pieprzu 
- wykładamy blachę papierem do pieczenia, na to kładziemy połówki dyni (oczywiście środkiem do góry) 
- pieczemy 30 - 40 min w 200'C, aż środek dyni zrobi się mięciutki a skorupa twarda (przypiecze się mocno, na sztywno) 

Po wyciągnięciu dyni z piekarnika szarpiemy środek widelcem - zacznie tworzyć nam się piękne spaghetti :) W ten sposób podana dynia - w skorupie, która powstanie po wypieczeniu - jest niezwykle efektowna i może być prostym i szybkim pomysłem na ciekawą przystawkę przy wielu okazjach. 

Ja zwykle robię do niej jeszcze sos serowy lub pomidorowy. 

Skorupa dyni jest jak piękny, naturalny talerz :) 

Dynia makaronowa ma ok. 30 kcal / 100 g !




PASZTET Z CIECIERZYCY i warzyw - najlepszy !

PASZTET Z CIECIERZYCY i warzyw - najlepszy !

Nad stworzeniem idealnego pasztetu wege pracowałam bardzo długo. Znudziły mi się warzywne, te na bazie soczewicy czy samej ciecierzycy również. Postanowiłam, że wymyślę pasztet, który:
a) będzie mega pyszny, 
b) nie będzie się rozwalał, 
c) będzie idealny jednocześnie do krojenia jak i rozsmarowywania na kanapce,
d) będzie w miarę szybki w wykonaniu (żadnego moczenia czy gotowania ciecierzycy, soczewicy itp).

Po wielu próbach osiągnęłam swój cel. TO MÓJ PASZTET IDEALNY. Na dniach wypróbuję go w wersji wegańskiej i dam Wam znać, czy się udało. 







Składniki:

  • 250 g ciecierzycy (z puszki) 
  • 1 cebula 
  • 1 por 
  • 2 średnie marchewki 
  • 3 ząbki czosnku 
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka ajwaru łagodnego (możecie dać ostry ;) ) 
  • 1 łyżka tahini 
  • 1 łyżeczka masła orzechowego
  • 50 g ziaren słonecznika 
  • 2 jajka 
  • 2-3 cm kawałek imbiru starty na drobnych oczkach 
  • 2-3 łyżki mąki z siemienia lnianego 
  • odrobina oleju kokosowego do smażenia 

Przyprawy:

  • 2 łyżeczki słodkiej papryki 
  • 1 łyżeczka curry 
  • 1/2 łyżeczki kminku 
  • sól, pieprz 
  • ew. przyprawy indyjskie typu kolendra, kurkuma, chili, gorczyca, kozieradka

Wykonanie:

1. Cebulę,  pora kroimy jak najdrobniej. Marchewkę ścieramy na najdrobniejszych oczkach tarki (ja do wszystkiego używam rozdrabniacza, by było szybciej).

2. Cebulę z porem podsmażamy na patelni na odrobinie oleju, aby się lekko zeszkliły.

3. Dorzucamy startą marchewkę, czosnek przeciśnięty przez praskę i również przesmażamy kilka minut. 




4. Dodajemy przyprawy: słodką paprykę, kminek, curry i znów chwilkę przesmażamy, zdejmujemy z kuchenki.

5. Na suchej patelni podprażamy łuskane ziarna słonecznika. 

6. Do sporej miski wrzucamy ciecierzycę (odsączoną), dodajemy warzywa z patelni, jajka, ajwar, koncentrat pomidorowy, masło orzechowe, tahini, drobno starty imbir i blendujemy wszystko na gładką masę. 

7. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Możecie to zrobić przed dodaniem jajek, ja nie lubię próbować masy, w której są surowe jajka. Pasztet musi być dobrze doprawiony i posolony, nie bójcie się dodać więcej przypraw - ja często doprawiam np. łyżeczką mieszanki Madras Curry, możecie dodać kurkumę, więcej curry - jak wam się podoba :) 

8. Do powstałej masy dorzucamy ziarna słonecznika. Lubię dodawać całe ziarna, ale jeśli za nimi nie przepadacie, dodajcie je do masy przed blendowaniem. 

9. Zagęszczanie: dodajemy 2 - 3 łyżki mąki z siemienia lnianego i dokładnie mieszamy. Jeśli pasztet jest za rzadki, możecie dodać nieco więcej. Masa jednak nie może być zbyt sucha. Powinna być gęsta, dość plastyczna, nie spływająca z łyżki. 

10. Masę przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki, wygładzamy zwilżoną w zimnej wodzie łyżką.  Pieczemy ok. 50 min w 190'C, aż skórka ładnie się zrumieni. 

Dajcie koniecznie znać, czy Wam smakowało :) 





P.S. Prześliczną deskę w kształcie kota z nadwagą ;) dostałam w prezencie od Mateusza z http://nachlopskirozum.com.pl/ , który sam ją dla mnie wykonał ! 
OMLET FIT NA SŁODKO kakaowo bananowy

OMLET FIT NA SŁODKO kakaowo bananowy

Tak dobry i mięciutki, że bardziej przypomina deser :) Możecie go robić w mniejszych porcjach w formie małych placuszków albo usmażyć jako jeden duży omlet. 






Składniki

  • 1 w miarę dojrzały banan 
  • 1 jajko 
  • 1 łyżka kakao 
  • 3 łyżki mąki ryżowej (z innej też powinien wyjść) 
  • odrobina sody oczyszczonej 
  • 1 łyżeczka tłuszczu (u mnie olej kokosowy) 
  • ulubione dodatki - u mnie są to najczęściej : orzechy, daktyle, kilka plasterków świeżego banana, sos z daktyli / syrop z agawy / syrop klonowy / dżem / masło orzechowe 


Jak zauważyliście, w samym cieście oprócz banana nie ma niczego słodkiego. Możecie to tak zostawić, ja jednak zawsze odrobinę dosładzam masę np. syropem z agawy, ale możecie użyć też innej substancji słodzącej, np. ksylitolu, erytrytolu  itp. Według mnie omlet jest wtedy smaczniejszy, cóż - lubię słodkie ;) 

Wykonanie - banalne :) 

Wszystko blendujemy, smażymy omlet "na wolnym ogniu"z obu stron - uwaga, aby się nie przypalił!

Ja smażę zawsze pod przykryciem z odrobiną oleju kokosowego. Wolę wersję "małych placuszków", gdyż dużego nigdy nie  jestem w stanie zjeść . Poza tym takie mniejsze porcje nigdy się nie rozwalają :) 

Spróbujcie koniecznie ! 
ZUPA PIECZARKOWA Z MARCHEWKĄ I POREM

ZUPA PIECZARKOWA Z MARCHEWKĄ I POREM

Zupa pieczarkowa w nieco innym wydaniu :) 
Prosta, szybka i ... naprawdę pyszna ! 



Składniki:


  • pół pora
  • 2 średnie marchewki 
  • 1 średni korzeń pietruszki 
  • 500 g pieczarek  ( standardowe opakowanie ) 
  • ok. 1,5 litra bulionu warzywnego 
  • sól, pieprz

Szybka robota: 

1. Łodygę pora poszatkować na półtalarki. Na tarce o grubych oczkach zetrzeć marchewkę i pietruszkę. Poszatkować pieczarki. Można użyć do tego szybszego sprzętu ;) 

2. Podsmażyć marchewkę z porem na dwóch łyżkach oleju. Dodać sól, pieprz. Gdy zaczną robić się miękkie, dołożyć poszatkowane pieczarki. 

3. Wrzucić warzywa do garnka, zalać ok. 1,5 litra bulionu warzywnego . 

4. Podgotować ok. 15 min. Doprawić solą i pieprzem w razie potrzeby lub ulubioną mieszanką przypraw nadającą się do zup. 
Można na koniec dodać odrobinę słodkiej śmietanki do smaku, posypać świeżą natką pietruszki. 

W prostocie siła ! 





KOTLETY Z KASZY JAGLANEJ, FASOLI I MARCHWI

KOTLETY Z KASZY JAGLANEJ, FASOLI I MARCHWI

     Uwaga roślinożercy - czy ktoś ma tyle szczęścia co ja,  że ma wspaniałą teściową i do tego.. wegetariankę? :) 
Te kotleciki wymyśliła i przygotowała własnie moja druga mama.
Są pycha, koniecznie spróbujcie !
     
     Kasza jaglana to istne dobrodziejstwo, nie zawiera glutenu, odkwasza organizm, a do tego podobno ma właściwości "rozgrzewające" - nie wychładza organizmu od wewnątrz i jest bardzo odżywcza. 

Zmarzluchy - coś dla Was !




Uwaga - by przygotować kotleciki w wersji wegańskiej, pomiń mozzarellę, zamiast tego dodaj odrobinę więcej oleju i np. łyżkę mąki z siemienia lnianego. 


Składniki:

  • 2 szklanki startej marchwi 
  • puszka białej fasoli 
  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej 
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1/8 szklanki oleju 
  • 1/2 szklanki bułki tartej 
  • 1 czerwona cebula
  • 2-3 ząbki czosnku 
  • kawałek imbiru (2-3 cm)
  • ok. 50 g startej mozzarelli (na podpuszczce mikrobiologicznej)  
  • 1-2 łyżeczki papryki w proszku 
  • sól, pieprz 
  • ewentualnie: ulubione przyprawy, świeża kolendra 


1. Ugotuj kaszę jaglaną w szklance wody - ok 15 min. Nie musisz jej wcześniej płukać, w przypadku kotlecików to zbędny zabieg. 

2. Marchewkę zetrzyj, najlepiej na najdrobniejszych oczkach.

3. Fasolę, cebulę, czosnek i imbir musimy zblendować. My używamy do tego maszynki do mięsa  ( o ironio ! ), ale jeśli jej nie macie, to pamiętajcie, aby wszystko było dokładnie roztarte - fasola na "papkę", cebula drobniuteńko posiekana, czosnek przeciśnięty przez praskę a imbir drobno starty. 

4. Do powstałej masy dodaj olej, sos sojowy, ugotowaną kaszę, bułkę tartą 
i mozzarellę.

Wszystko bardzo dokładnie wymieszaj. 

5. Dopraw do smaku papryką, solą i pieprzem. Możesz dodać inne przyprawy, na pewno sprawdzi się curry, kurkuma itp. 
Możesz również wmieszać posiekaną świeżą kolendrę. Myślę, że doskonale będzie pasowała!

6. Jeśli masa jest za rzadka, dodaj więcej bułki tartej. Zwilż dłonie zimną wodą lub olejem i formuj zgrabne kotleciki ;) 

Układaj je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ja dodatkowo smaruję papier pędzelkiem namoczonym w oleju. 

Piecz w 200-220'C ok 30-40 min (po upływie połowy czasu, spróbuj delikatnie odwrócić kotleciki na drugą stronę). Gdy zrobią się rumiane, są gotowe. Czas pieczenia może nieco się różnić w zależności od piekarnika. 

7. Smacznego ! Kotleciki są dobre nawet na zimno ! 




Copyright © 2014 Wegetari-anka , Blogger