~~~ WYNIKI KONKURSU ~~~

czwartek, 31 maja 2012






          Przede wszystkim ogromnie dziękuję Wam za wszystkie zgłoszenia! Widać, że wiele kobitek czyta – i śmiem twierdzić, że nawet regularnie !
Dzięki Wam mam spory spis książek, do których warto sięgnąć, a zrobię to z pewnością ! 

          Wybierając zwycięskie propozycje nie kierowałam się moją „intuicją” co do autora/tytułu/rodzaju książki. Brałam pod uwagę głównie Waszą umiejętność przekonania mnie do danej pozycji – sposób, w jaki potraficie cudownie pisać o danej książce, nie raz poruszył mnie do głębi!

I tak, wybrałam 3 zwyciężczynie (nie było ani jednego zgłoszenia od mężczyzny – szkoda! )

        Dorota Mocek – za zachęcenie mnie do przeczytania książki pt. „Biała jak mleko czerwona jak krew” – głównie ze względu na to, iż podobno ta właśnie książka skłoniła Dorotę do spełnienia marzeń i planów, których realizację kiedyś odłożyła… jeśli ta książka tak zadziałała, to warto spróbować! 

   Diana Kowalczyk – mnóstwo osób polecało mi już wcześniej „Cień Wiatru” Zafon'a, ale dopiero Diana mnie do niej naprawdę dogłębnie przekonała. Jeśli wstawała o 5 rano, by dowiedzieć się, co było dalej i przeczytać choć kilka stron przed pójściem do pracy, to nie ma możliwości, bym ja również nie zechciała pochłonąć tej książki ;)

    Justyna Bańkowska – i tu zrobiłam wyjątek – przeczytałam wiele pozycji Paulo Coelho i byłam przekonana, że raczej nie wrócę już do jego książek, ale Justyna tak pięknie opisała mi jej miłość do nich, że chyba mam ochotę znów powrócić do niedokończonych ostatków P.C. z mojej półki. 

Jeszcze raz dziękuję Wam WSZYSTKIM Kochane za udział w konkursie, absolutnie każdej z osobna.
Cieszę się, że brałyście w nim udział, mimo kiepskich nagród ;) Ale nie do końca o nagrody chodzi, prawda? :) 
Mam nadzieję, że konkursów będzie więcej - i że również będziecie wtedy ze mną. 

Czytajcie. 
Dużo. 
Często.




P.S. Proszę Dorotę, Dianę i Justynę o przesłanie mi na @ adresów do wysyłki książek :) 

 



   

SZYBKI CHLEB WŁOSKI z SUSZONYMI POMIDORAMI

środa, 30 maja 2012

I była sobie leniwa niedziela.
I głodna leniwa Ania wstała.
Jedyne, czego pragnęła, to leniwe niedzielne śniadanko i świeżutki chlebek ...
Z tego lenistwa Ania zapomniała, że tej niedzieli były Zielone Świątki i sklepy pozamykane..
Wobec powyższego Ania leniwie wstała i zrobiła szybciutki chlebek.




Ma być ekspresowo, więc potrzebujemy tylko:
- ok. 0,5 kg mąki pszennej (ale i tak wyjdzie "na oko") 
- 300 ml ciepłej wody
- paczuszka suchych drożdży
- kilka suszonych pomidorów (dałam ok 1/3 słoiczka) 
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżka oliwy z oliwek




1. Do 300 ml ciepłej wody wsypujemy drożdże, cukier, sól, dodajemy oliwę z oliwek, mieszamy.

2. Wlewamy mieszankę do dużej miski i dodajemy stopniowo mąkę, mieszając dużą drewnianą łychą lub od razu wyrabiamy ciasto rękami.

3. Dodajemy mąki do ciasta i wyrabiamy je tak długo, aż będzie elastyczne i nie będzie kleiło się do rąk.

4. Na koniec "wrabiamy w ciasto" drobno pokrojone suszone pomidory - mają w sobie na pewno sporo tłuszczu (ja użyłam te z oleju z ziołami), więc najprawdopodobniej będziemy musieli dodać jeszcze odrobinę mąki na koniec.

5. Formujemy kulę, wkładamy do miski i przykrywamy ściereczką/ręcznikiem. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 30-45 min, aby nam urosło. 

6. Nagrzewamy piekarnik do 200'C, kładziemy naszą kulę na wysmarowaną tłuszczem blachę lub papier do pieczenia i pieczemy od 30-45 min (sprawdzamy na ile zrumieniła nam się skórka).

Ja swój piekłam w 220'C ok. 40 min i - jak widać na załączonym zdjęciach - nieco mi się "opalił" ;) ale i tak był naprawdę pyszny - ja uwielbiam taką chrupiącą skórkę.
Na drugi dzień skórka zmiękła (miałam przez noc chleb we folii) a sam chleb nabrał mocniejszego aromatu suszonych pomidorów. Nie stracił na świeżości.

Chleb jest naprawdę pyszny. Obok mnie w sklepie chleb włoski identycznej wielkości kosztuje 7,30 zł. Moim zdaniem gruba przesada. Ten smakował mi bardziej !
Możecie dodać do niego również oliwki - ja jeszcze nie próbowałam, ale na pewno będzie idealnie !




CUKINIA FASZEROWANA WARZYWAMI POD 3 SERAMI

sobota, 26 maja 2012

Dzień Mamy. 
Mojej Mami. 
A ja jestem tak daleko. 
Nie mogę jej nawet uściskać :( 





Porcja z dwóch cukinii, wychodzą nam 4 faszerowane połówki, więc spokojnie 4 osoby się najedzą :) 

Ja użyłam:
- 2 cukinie
- pół papryki czerwonej
- 3 duże pieczarki
- cebula czerwona
- suszone pomidory (1/3 słoiczka)
- czosnek marynowany (miałam chili, 1/3 słoiczka) 
- ok. 3 łyżki bułki tartej 
- sery: odrobina mozzarelli, rokfora, starty żółty
- przyprawy: sól, pieprz, bazylia, oregano, ostra papryka

1. Cukinie myjemy, przekrawamy na pół, wydrążamy środek (większość "pestek" można wyrzucić lub tak jak ja dodać do farszu) 




2. Solimy nasze "łódeczki" od środka i pozostawiamy na chwilę. 

3. Podsmażamy kolejno:

- pieczarki z cebulą, doprawiamy solą i pieprzem



- czerwoną paprykę z resztkami cukinii ze środka



4. Siekamy drobno marynowany czosnek i suszone pomidory.





5.  Łączymy farsz w jedną całość: pieczarki z cebulą + papryka z cukinią + czosnek z pomidorami i doprawiamy według uznania (bazylia, oregano, papryka w proszku...) 

6. Do farszu dodajemy odrobinę bułki tartej, by lepiej złączyła całość.

7. Wypełniamy łódeczki z cukinii farszem.



8. Na wierzch kładziemy 3 rodzaje sera: ja miałam małe kuleczki mozzarelli, które pokroiłam w plasterki, ser rokfor i żółty starty (na sam wierzch).

Cukinie posypałam na koniec dodatkowo bazylią, oregano i ostrą papryką. 




Zapiekamy w 180'C ok. 15-20 min, by cukinia zmiękła a ser się nie przypalił.





Polecam, są naprawdę pyszne!

Cukinie idealnie komponują się z sosem czosnkowym z dodatkiem curry (mieszam jogurt grecki z odrobiną majonezu, dodaję ząbek czosnku i przyprawę curry). 




! ! ! KONKURS ! ! !

niedziela, 20 maja 2012




Na funpage'u wegetari-anki już ponad 100 osób :) 
Ile to radości sprawia!
Z tej okazji mam dla Was mały konkurs, niesponsorowany (sponsorem jest wegetari-anka;) ) 

Jeśli chcecie zgarnąć książkę "Kuchnia Polska" (112 stron, w środku przepisy również na dania mięsne!) wydawnictwa ExLibris (oczywiście nową!) 
proszę Was o zrobienie następujących rzeczy:



1. Polubienie mojego profilu na Facebooku -TUTAJ

2. Polubienie posta o konkursie i udostępnienie go na swojej tablicy.

3. No i główne zadanie: 

Zbliżają się wakacje, a ja w związku z tym, że jestem nauczycielką, będę miała sporo czasu na czytanie ;) Pomysły mi się już skończyły, stąd moja prośba do Was - poszukuję książek NIEKONIECZNIE kulinarnych ale przede wszystkim INSPIRUJĄCYCH. Książek, które potrafią skłonić do głębszej refleksji, zostają wryte w  naszej pamięci, często zmieniają nasze (nawet) życie. Nieważne, jaki to rodzaj/typ książki, ważne jak na Was "zadziałała". 

Wyślijcie mi maila z tytułem, autorem i uzasadnieniem, dlaczego akurat TA KSIĄŻKA jest warta przeczytania. 

3 wypowiedzi, które mnie nakłonią do kupna danej książki, zostaną nagrodzone dzisiejszą pozycją KUCHNI POLSKIEJ.

Adres e-mail: wegetari.anka.blog@gmail.com

Można wysłać kilka propozycji, ale każda musi zawierać "uzasadnienie".

Konkurs trwa od dziś - 20.05.2012 do piątku 25.05.2012 do godziny 23.59 ;) 

Po ukazaniu się wyników konkursu proszę zwycięzców o przesłanie mi adresu, na jaki mam wysłać książkę. 
Koszty wysyłki oczywiście pokrywam ja.
Mam nadzieję, że w miarę rozwoju bloga, nagrody będą atrakcyjniejsze ;) 

OWSIANKA KARMELOWA z TRUSKAWKAMI, BANANEM, MUSLI i SUSZONYMI OWOCAMI

sobota, 19 maja 2012


Owsianka sama w sobie, tradycyjnie przyrządzona - jest dla mnie nadal "nie do użarcia" ;) Pomagam więc sobie nowymi smakami i kolorami, które zachęcają mnie do przyswojenia odpowiedniej ilości składników odżywczych.
Nie ma chyba lepszego pomysłu na bardzo sycący i zdrowy posiłek na "dzień dobry".
Ponieważ ostatnio ograniczam maksymalnie spożycie cukru, dzisiejsza owsianka jest na słodziku, ale Wy możecie oczywiście użyć cukru lub miodu.
Chciałabym też koniecznie nadmienić, że słodzik NIE JEST taki zły, na jakiego go kreują ;) Ale o tym później, w osobnym poście na temat substancji słodzących. 
Pamiętajcie też, że dobrze jest zjeść owsiankę właśnie na śniadanie - najprościej ujmując: powlecze nasz  przewód pokarmowy swoistym "kleikiem" i przygotuje na przyswojenie kwasów i toksyn z kolejnych posiłków ;) Ogranicza też nieco wchłanianie z przewodu pokarmowego - dzięki temu przyswajamy mniej kalorii! Korzyści można by wymieniać i wymieniać... 
A tymczasem - smacznego, kolorowego weekendu !



Porcja na ok. 3 miseczki, możecie zawsze zmniejszyć ilość składników  ;) 



1. Zagotowujemy szklankę płatków owsianych ze szklanką mleka i mieszamy, aż owsianka zgęstnieje i część mleka wyparuje.

2. W osobnym naczyniu rozprowadzamy pół opakowania budyniu karmelowego (lub innego!) w 200 ml zimnego mleka, dodajemy cukier / miód / słodzik w razie potrzeby (ja dałam 3 rozkruszone tabletki słodzika i łyżeczkę cukru wanilinowego)

3. Wlewamy rozprowadzony w mleku budyń do owsianki i ponownie zagotowujemy, cały czas mieszając, aż do uzyskania zakładanej przez nas konsystencji :) 

4. Owsiankę przekładamy do miseczek, dekorujemy bananem pokrojonym w plastry, truskawkami, suszoną papają, płatkami musli.
Możemy też np. posypać gotową owsiankę cynamonem.





Inne owsianki znajdziecie tutaj i tutaj.



PLACEK DROŻDŻOWY ZE ŚLIWKAMI

czwartek, 17 maja 2012

Mama i babcia od zawsze pytały mnie i siostrę, co nam upiec np. na imieniny czy urodziny. 
Moja odpowiedź była za każdym razem identyczna - placek ze śliwkami !
Kojarzy mi się z imprezami rodzinnymi w Poznaniu.
Tęsknię. 
A słodki smak kruszonki przełamany lekko kwaśną śliwką - 
przypomina.



Do placka potrzebujemy:

- 0,5 kg mąki
- 6-7 żółtek
- 3/4 kostki masła
- 8 dag drożdży
- 1 szklanka mleka
- 15 dag cukru

Do kruszonki przygotujmy: 
- 0,5 szklanki cukru
- 0,5 kostki masła (lekko schłodzonego)
- 1 szklanka mąki
- cukier wanilinowy

1. Robimy rozczyn z drożdży (rozrabiamy w kubku drożdże z paroma łyżkami ciepłego mleka lub wody i płaską łyżeczką cukru, aż konsystencja będzie przypominała gęstą śmietankę) i pozostawiamy na kilka minut do wygarowania.
2. W tym czasie lekko podgrzewamy mleko i rozpuszczamy w nim masło.
3. Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. 
4. Do mąki dodajemy rozczyn z drożdży i mleko z rozpuszczonym masłem oraz żółtka.
5. Wyrabiamy ciasto łychą i odstawiamy do wyrośnięcia.
6. Robimy kruszonkę: wszystkie składniki rozcieramy w palcach (kruszymy).
7. Po wygarowaniu ciasta wykładamy je na sporą blachę i czekamy jeszcze z 10 min, by podrosło. Rozkładamy połówki śliwek i posypujemy kruszonką. 
8. Pieczemy w temperaturze 180'C  od 40 - 60 min (wszystko zależy od piekarnika, więc sprawdzamy patyczkiem!) 


Kochani - śliwki miałam zamrożone (prosto z ogródka:) ). Jeśli nie macie śliwek, możecie zastąpić je m. in. morelami, jabłkami, agrestem, rabarbarem, rodzynkami, a nawet truskawkami (ale tych ostatnich niewiele, bo są "mokre").







Smacznego !







SAŁATKA JARZYNOWA TRADYCYJNA

środa, 16 maja 2012

Nic odkrywczego.
Tradycja musi być. 
Tłusto, ale pysznie.


Składniki:
- 4 ziemniaki,
- 4 marchewki,
- 1 pietruszka,
- 1/4 selera,
- 6 jajek,
- 6-8 ogórków kiszonych,
- puszka groszku,
- sól i pieprz do smaku,
- słoik majonezu 

Warzywa, które trzeba ugotować, gotujemy, drobno siekamy, wszystkie składniki mieszamy z majonezem, doprawiamy do smaku i tradycyjna sałatka jarzynowa gotowa.

ZUPA SZPARAGOWA

niedziela, 13 maja 2012

Bez udziwnień. Najlepsza.


Potrzebne będą:
- szparagi (pęczek)
- 3-4 szklanki wody
- bulion warzywny lub przyprawa typu Vegeta
- kawałek selera
- 1 łyżka masła
- śmietanka/mleko
- odrobiną mąki  
- sól/pieprz

Działamy:

1. Szparagi dokładnie obieramy z włókien i kroimy na centymetrowe kawałki.
2. Do garnka wlewamy 3 - 4 szklanki wody, dodajemy bulion/przyprawę warzywną i kawałek selera do smaku. Możemy dodać łyżeczkę masła, wówczas szparagi będą delikatniejsze.
3. Gotujemy ok. 20 min.
4. Doprawiamy solą, pieprzem i na koniec śmietanką wymieszaną z mąką zagęszczamy nieco zupę. 
Dla dbających o linię może być mleko, ale wtedy zupa nie będzie tak smaczna i delikatna.
5. Zupę posypujemy koperkiem.

Smacznego ! 


MAKARON z WARZYWAMI w JOGURCIE

poniedziałek, 7 maja 2012

Szybkie, pyszne, lekkie.




Możecie kombinować z warzywami "ile wlezie", do dzisiejszego dania użyte zostały następujące składniki:

- dowolny makaron
- 1 korzeń pietruszki
- kawałek selera (nie za dużo, bo jest bardzo aromatyczny i nie każdy to lubi) 
- 2 średnie marchewki 
- 1 cukinia
- przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka, bazylia, tymianek, oregano, mieszanka warzywna 

Posiekane/pokrojone warzywa smażymy na patelni z dodatkiem oliwy, dodajemy w międzyczasie przyprawy typu Vegeta, sól, pieprz, paprykę słodką, bazylię, tymianek i oregano (dowolność).
W czasie smażenia warzywa można podlać niewielką ilością wody. 
Po usmażeniu dodajemy jogurt naturalny, np. 1/2 dużego kubka. 
I gotowe :) 




(warzywa przed dodaniem jogurtu)

SOS OWOCOWY

piątek, 4 maja 2012

Rewelacyjny na ciepło i na zimno - np. do polania lodów,  innych owoców, 
świetny dodatek do ciast i babeczek, naleśników. 




Możemy użyć dowolnej mieszanki owoców. Świeżych lub mrożonych.
Mój sos powstał z truskawek, malin, wiśni, jagód i jeżyn. 


Jak robimy? Owoce wrzucamy do garnka, dodajemy kilka łyżek wody i gotujemy, aż owoce się rozpadną, a sos zgęstnieje. 
Możemy dodać cukier (ilość dowolna) i gotowe. 




Smacznego !





Mercimek köftesi - TURECKIE danie na upały !

czwartek, 3 maja 2012

Mercimek köftesi to jedna z najpopularniejszych tureckich przystawek.
Turkowie używają tzw. bulgur - środka spożywczego, sporządzonego z gotowanych i następnie wysuszonych ziaren zboża.
My z powodzeniem możemy zastąpić go kuskusem. 
Jest idealny na upały, jako przekąska lub pełne obiadowe danie. 
Smakuje doskonale na zimno i na ciepło. 


Z podanego przepisu wychodzi tyle "mercimków", co na zdjęciu powyżej (ok. 20 sztuk).




Użyjemy dziś:

- 1 szklanka czerwonej soczewicy
- 3/4 szklanki kuskusu
- 2,5 - 3 szklanek wody
- pęczek szczypiorku
- pęczek pietruszki
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- 2 łyżki oleju
- 2 cebule
- 1 łyżeczka soli
- pieprz do smaku
- papryka słodka lub ostra w proszku
- kostka "Bulion na włoszczyźnie" (lub łyżeczka innej przyprawy warzywnej typu Vegeta, Warzywko itp.)


Zabieramy się do pracy: 
1. Soczewicę ugotujcie w wywarze warzywnym (z kostki lub przyprawy warzywnej), aż  zmięknie - ok. 20 min.

2. Dodajcie kuskus do soczewicy i poczekajcie, aż wchłonie pozostałą zawartość wody z gotowania.

3. Podsmażcie w tym czasie cebulę na złoty kolor, posiekajcie pietruszkę i szczypiorek.  

4. Teraz dodajcie do soczewicy i kuskusa przyprawy (sól, pieprz, paprykę), podsmażoną cebulę, koncentrat, posiekaną pietruszkę i szczypiorek.

5. Wszystko dokładnie wymieszajcie, poczekajcie aż masa będzie chłodna i uformujcie kulki lub wałeczki.
 
UWAGA - formując mercimki posmarujcie ręce olejem lub odrobiną wody, by masa nie kleiła się Wam do rąk.



Mercimek köftesi najlepiej podawać na zimno z sosem czosnkowym lub na ciepło z pieczarkowym.


 

Mam nadzieję, że Wam posmakuje !





KOKTAJL TRUSKAWKOWY - SMOOTHIE NA UPAŁY

środa, 2 maja 2012

Pachnie kwitnąca jabłoń, bzy, skoszona trawa. 
Czuć chłodne krople deszczu z nadchodzącej burzy. 
Mama woła z kuchni.
Siedzę na schodach i jestem taka szczęśliwa. 






Truskawki miałam zamrożone jeszcze z zeszłego roku. Nie mogę się doczekać, kiedy pojawią się świeże. 


Miksujemy truskawki z cukrem (lub słodzikiem, który nie jest wcale taki niezdrowy, ale o tym kiedy indziej) i mlekiem, dodajemy skruszony lód i delektujemy się smakiem nadchodzącego lata. Na wierzch bita śmietana i jesteśmy w raju :) 

Można oczywiście  lód zmiksować razem z truskawkami od razu na gładką masę, ale w takie upały lubię czuć na języku jego chłodne kawałeczki ;) 






Wegetari-anka Copyright © 2009 Special Thanks to Bread Machine | Exercise Equipment | CTR Theme by Blogger Templates