SMAŻONE OSCYPKI

Pysznie i nieco kalorycznie ;) 
Uwielbiam, uwielbia, uwielbiają. 
Hm.. dawno nie byłam w górach ..






Jak już kupuję oscypki (a robię to rzadko), to raczej te większe, które kroję na plastry - lepiej wyglądają i lepiej nawet chyba smakują ;) Tym razem dużego nie było, więc wzięliśmy kilka mniejszych.

Nie robię z nimi nic szczególnego - obtaczam w roztrzepanym jajku z mlekiem a następnie w tartej bułce i smażę na małym ogniu aż zmiękną w środku :) 
Zawsze odsączam tłuszcz na ręczniku papierowym. 

Wspaniale smakują z sosem żurawinowym !

Ponoć większość oscypków wytwarza się obecnie na podpuszczce mikro-biotycznej.

Warto spróbować zrobić oscypki na grillu ! 

3 komentarze:

  1. Kocham oscypki :)
    Niby przepis nic szczególnego, a gdy pomyślę o smaku tych oscypków. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja właśnie wrzuciłam sałatkę z grillowanymi oscypkami, bo też je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko raz w życiu jadłam dobrego oscypka. Teraz, kiedy wprowadzono certyfikaty unijne i inne taki, mam nadzieje, że będzie łatwiej trafić na dobry ser.
    Chyba, że macie jakieś patenty na odróżnienie prawdziwego oscypka od fałszywki?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Wegetari-anka , Blogger