KORFU – FOTORELACJA Z WAKACJI

wtorek, 24 lipca 2012



Pierwsza relacja nie będzie związana  z kuchnią Korfu.



 

Κέρκυρα - Korfu

jest trzecią grecką wyspą, którą odwiedziłam. Pierwszą była najbardziej dzika - Zakynthos – cudowna podróż poślubna! Po dwóch latach „zaliczyliśmy” Rodos, a rok później – tego lata – Korfu.  Myśleliśmy nad innymi krajami, ale jakoś niezmiennie wracamy do Grecji. Wiedząc, że Korfu jest uważana za najbardziej zieloną ze wszystkich wysp greckich, nie mogłam sobie odpuścić. Gdybyście szukali jej na mapie, położona jest na Morzu Jońskim u wybrzeży Albanii.

      Nie zniosłabym wakacji spędzonych wyłącznie na całodniowym wylegiwaniu się na plaży. Po 2 dniach kąpieli słonecznych i morskich myślałam już tylko o tym, by wyruszyć na podbój wyspy, by zobaczyć co znajduje się za kolejnym zielonym wzgórzem, za kolejnym wysokim klifem.
Wyspę objechaliśmy skuterem i autem. Skuter wypożyczyliśmy na 7 dni  i już po 2 dniu żałowaliśmy, że na tak długo. Po Zakynthos i Rodos jeździło się bezproblemowo, natomiast Korfu  okazało się najbardziej górzystą wyspą z tych 3, w dodatku każda droga to spirale i zawijasy – superwąskie – ciągnące się kilometrami tuż nad przepaściami. Doświadczenie dość ekstremalne. W niektórych wsiach drogi były tak wąskie, że na wjeździe i wyjeździe z miasteczka ustawiona była sygnalizacja świetlna – auta były puszczane raz z jednej, raz z drugiej strony – nie dałyby rady się minąć.  Nie wszędzie udałoby się dotrzeć skuterkiem, stąd pomysł na auto – a nim udało nam się komfortowo zwiedzić pół wyspy w 1 dzień. Samo południe Korfu sobie odpuściliśmy – i chyba dobrze.
      Korfu to kolejne miejsce, które całkowicie nas zauroczyło.   
I zamiast nasycenia greckimi klimatami, znów mam ochotę na więcej!  Jednak co lubię najbardziej? WYSPY – małe, które da się zwiedzić w 2 tygodnie. Gdy myślę np. o Krecie (którą koniecznie muszę odwiedzić) już obawiam się, czy na pewno wszystko zdążę na niej odkryć.
     Nie będę zamęczała Was dokładnymi opisami naszej wycieczki, natomiast jeśli ktoś z Was miałby ochotę wybrać się na Korfu (Zakynthos lub Rodos) – służę pomocą !


A teraz krótka fotorelacja, którą dla Was przygotowałam.

Mieszkaliśmy w miejscowości Agios Gordis (na mapach czasem zaznaczona jako Agios Gordios).


 zejście na plażę


nasza plaża - widok z beach bar'u



mieszkaliśmy po zachodniej stronie wyspy, stąd co wieczór doświadczałam takich widoczków







 Morze Jońskie - codzienne obowiązkowe pływanko !
Nie należę do osób, które jadą na wakacje po to, by siedzieć przy hotelowym basenie - 
przez 2 tyg. nie weszłam do niego ani razu :)
Za to słone kąpiele - co chwila!








jak wspominałam, po 2 dniach błogiego lenistwa przyszedł czas na zwiedzanko

Na początek - stolica wyspy - Kerkyra 








peeling rybkami? hm... ja bym się jednak nie zdecydowała 





gdy z utartych turystycznych szlaków zejdziemy nieco "głębiej", znajdziemy to, co lubię najbardziej - prawdziwe greckie klimaty ;) 





gdzie reszta kamienicy? 






 niektóre skuterki kiepsko kończą...




 Muzeum Sztuki Azjatyckiej



Esplanada




STARA TWIERDZA




Wieczór Grecki



Kolejny dzień to wyprawa do pałacu cesarzowej Sissi - coś pięknego ! 



ogrody pałacowe









ulubiony posąg Sissi - Achilles ugodzony strzałą






I kilka innych ciekawych miejscóweczek, które udało się nam zobaczyć dzięki wypożyczeniu auta (przejechaliśmy ponad 150 km w 1 dzień)

Kanoni i Mysia Wyspa






Paleokastritsa i serduszkowe zatoki <3






Sidari i Kanał Miłości 






Przylądek Drastis - sama północ wyspy



 odkryta przypadkiem plaża Logas - w nocy niewidoczna (przypływ), słynie ze zbawiennego dla urody błotka i zmieniającego kolor morza :)




Wykupiliśmy tylko jedną wycieczkę z biura - rejs na Paxos i Antipaxos - dwie małe sąsiednie wyspy.



Najpierw zwiedzaliśmy groty na Paxos...





 cudny kolor wody..





Płyniemy dalej - ku Antipaxos, która ma tylko 5 km2 (już widać!) 




 czy potrzebny jest jakiś komentarz?







Dzień rejsu na Paxos i Antipaxos był naprawdę ciężki. Był to najgorętszy dzień w ciągu tych 2 tygodni. 50 minutowy postój na pływanie w tej cudownie turkusowej i krystalicznie czystej wodzie był niebiańsko doskonały.

Później popłynęliśmy z powrotem na Paxos - do portu Gaios na 2godzinny postój.





I oleandry. Wszędzie. Pełno. 




 Agios Gordis nocą:




"nasza" zatoka 





 ostatniego dnia czas na książkę - poleconą przez Dianę Kowalczyk (pozdrawiam Cię serdecznie!) w konkursie jaki organizowałam - "Cień Wiatru" - 
rzeczywiście niesamowicie wciągająca !  - i odpoczynek po wszystkich wyprawach :)





jeśli macie jakieś pytania - naprawdę chętnie odpowiem ! 
I szczerze polecam Wam Korfu :)
 A jak Wy spędziliście wakacje/urlopy? 
Może polecicie mi miejsce, które powinnam odwiedzić?  
A może byliście na innej ciekawej wyspie?


Wegetari-anka Copyright © 2009 Special Thanks to Bread Machine | Exercise Equipment | CTR Theme by Blogger Templates