FAWORKI - CHRUŚCIKI (chrust) na TŁUSTY CZWARTEK

W domu rodzinnym - tylko chruściki.
Po przeprowadzce w mazowieckie spotykałam się już wyłącznie z "faworkami".
U mnie tłusty czwartek zaczyna (podobnie jak w zeszłym roku) okres dietowania ;) 
Ot tak, na przekór. 
Faworki, które widzicie poniżej, były zrobione trochę wcześniej. 
Ale Wam życzę smacznego Tłustego Czwartku i jestem bardzo ciekawa, co lubicie bardziej - faworki czy pączki?
Przepis z zeszytu Mami.




Potrzebujemy:
- ok. 0,5 kg mąki 
- 8 żółtek
- 5 dag miękkiego masła
- 3 łyżki gęstej śmietany
- 2 łyżki spirytusu
- szczypta soli

1. Wszystkie składniki zagniatamy na sprężyste ciasto i tworzymy zwartą "kulę". Starajmy się nie wylać spirytusu prosto na żółtka ;) .
Tradycyjnie powinniśmy również uderzyć kulą kilkakrotnie o blat, by ciasto "zbić".

2. Wkładamy ciasto - kulę owinięte w folię spożywczą na ok. 60 min do lodówki.

3. Cieniutko rozwałkowujemy ciasto, ale nie podsypujemy już mąką !
Kroimy ciasto 2-3 cm  szerokie i ok 10 cm długie paski.
Przez środek nacinamy "rowek", przez który następnie "przewijamy" jeden koniec faworka, by utworzyć coś na kształt kokardki/muszki.

4. Rozgrzewamy ok 1 litr oleju w szerokim rondlu i wkładamy jednego faworka "na próbę" - jeśli leży za długo na dnie i nie wypływa - olej jest za zimny. Jeśli za mocno się zrumieni - za gorący.
Faworki są gotowe, gdy się ładnie zrumienią na złocisty kolor - przekładamy je wtedy patyczkiem na drugą stronę i gotowe wykładamy na ręcznik papierowy, by odsączyć nadmiar tłuszczu.

5. Faworki, gdy są jeszcze lekko ciepłe (nie gorące) - posypujemy cukrem pudrem (możemy też dodać cukier wanilinowy).




Nie trzeba dodawać, że znikają w brzuchach zanim zdążą nacieszyć oko ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Wegetari-anka , Blogger