MAKARON PENNE z PESTO, SUSZONYMI POMIDORAMI i FETĄ

środa, 24 kwietnia 2013

Proste.
Pyszne.
Zdrowe.
Takie:


Dziękuję Dzikiej Kunie za inspirację na szybki obiadek :) 

Składniki:

- makaron penne pełnoziarnisty  razowy
- gotowe pesto w małym słoiczku
- opakowanie fety (nadal nie znalazłam idealnej) 
- 2 ząbki czosnku 
- kilka suszonych pomidorów (użyłam Ponti, dotychczas korzystałam z tych "lidlowych", te są nieco smaczniejsze, bardziej miękkie)


jakby ktoś był zainteresowany dokładnym składem i kaloriami: 



Gotujemy makaron wg wskazówek na opakowaniu. Odcedzamy i wrzucamy z powrotem do garnka, w którym się gotował. 
Do gorącego makaronu dodajemy pesto (ja wmieszałam do niego wyciśnięte 2 ząbki czosnku), mieszamy dokładnie, by pokryć nim dokładnie rurki makaronu.
Dodajemy pokrojone w kawałeczki suszone pomidory i fetę w kosteczkach.

I wcinamy. Nie sądziłam, że to takie dobre, mniam ! 




ZUPA POMIDOROWA z makaronem ZABIELANA

sobota, 20 kwietnia 2013

Only the pure in heart can make a good soup ;)
Ludwig van Beethoven 

Pomidorową robi zawsze mama nr 2 -
mama Asia.
Zupa rozgrzewa, syci, osładza dzień.  





Składniki na wielki gar dla kilku osób na 2 dni :

- ok. 3 litry wody
- wywar z warzyw lub 5 kostek warzywnych
- słoiczek koncentratu pomidorowego
- przecier pomidorowy w kartoniku 400-500g
- sól, cukier
- śmietanka 30% 
- puszka krojonych pomidorów w sosie Valfrutta (naprawdę pyszne)ok. 400g


 



Jeśli nie mamy przygotowanego wywaru z warzyw i chcemy zupkę przygotować szybko, wrzucamy kostki na wrzącą wodę. 
Dodajemy wszystko do wody - cały koncentrat, przecier pomidorowy i krojone pomidory. 
Śmiało mogę polecić te z firmy Valfrutta, gdyż są pokrojone na drobne cząsteczki i nie czuć skórek, jak w wielu innych niestety się zdarza.
Gotujemy zupę ok. 15 min, dodajemy łyżeczkę soli (lub więcej, jeśli uznamy to za potrzebne) i kopiastą łyżkę cukru.
Na koniec powoli rozprowadzamy w zupie 30% śmietankę. 

Zupa jest pyszna, słodkawa, taką lubimy najbardziej.
Do tego cieniutki ugotowany makaron nitki. 

 

OWSIANKA Z GRUSZKAMI, BANANAMI, KIWI, DAKTYLAMI i ŻURAWINĄ

piątek, 12 kwietnia 2013

Lek­ki niedo­syt i umiar­ko­wanie, 
naj­lep­sze na obiad, ko­lac­ję, śniadanie.  

Przykro mi, że katuję Was ciągle owsiankami. I nadal będę. 
Uwielbiam-y.
W każdej postaci ;) 

Dziś z gruszką, bananem, kiwi, żurawiną i daktylami. 
Odrobina cynamonu.
Mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm !!!





Składniki na 2 porcje:

- 10 łyżek płatków owsianych
- szklanka mleka
- słodzik (możecie zastąpić cukrem,miodem)
- 1 gruszka
- 1 banan
- 1 kiwi
- 2 łyżki suszonej żurawiny
- 4 daktyle
- cynamon

Tym razem zagotowałam płatki z samym mlekiem, chwilkę pomerdałam, dodając słodzik, potem wszystko na pół do miseczek (partnerowi oddajemy "większą połowę", ucinając sobie kolejne kalorie) i dekorujemy owockami.
Możecie dodać w czasie gotowania łyżkę budyniu rozrobioną w odrobinie mleka, owsianka nabierze delikatniejszego smaku i bardziej kleistej konsystencji. 




KALORYCZNOŚĆ:

2 porcje (jak na zdjęciu) = ok. 570 kcal
1 porcja (1 miseczka) =  285 kcal

Kalorie staram się liczyć bardzo dokładnie.
Zliczyłam wszystkie podane składniki BEZ CUKRU, gdyż użyłam słodzika.






PASZTET z CZERWONEJ SOCZEWICY, MARCHEWKI i kilku innych warzyw ...

środa, 10 kwietnia 2013

Pasztet zawsze robiłam z cukinią. 
Tej niestety zabrakło, w szafce tylko soczewica. 
No to próbujemy.
Smakuje nieco orientalnie, dzięki nutce curry :) 






Użyłam
 

- 180g soczewicy czerwonej (szklanka)
- 4 marchewki  (starte na grubych "oczkach")
- 4 duże pieczarki (posiekane drobno)
- 1 cebula (posiekana drobno)
- 2 jaja (eko) 
- 3 łyżki otrębów pszennych (mogą być inne)

- 1 łyżka bułki tartej
- 1 łyżka oleju do smażenia (użyłam oleju ryżowego Olitalia)
- 1 płaska łyżka słodkiej papryki w proszku
- 1 łyżeczka curry
- 1/4 łyżeczki ostrej papryki 
- 1 łyżeczka ziół prowansalskich
- 2 łyżeczki soli 
- 0,5 łyżeczki pieprzu

Ja nie miałam, ale możecie dodać: majeranek, kolendrę, tymianek..


1. Soczewicę gotujemy w wodzie (tak, żeby woda lekko przykrywała soczewicę), aż się rozpadnie i będzie mięciutką papką ;) W razie potrzeby dolewamy gorącej wody, jeśli za szybko nam odparowała. Nastawiamy piekarnik na 190'C.

2. Na patelni podsmażamy na oleju pokrojone na drobniutko pieczarki, posiekaną drobno cebulę i startą na grubych oczkach marchewkę. Jedna łyżka oleju może Wam nie starczyć (liczę kalorie, dlatego podlewałam warzywka nieco wodą i smażyłam pod przykryciem), więc jeśli nie musicie dbać o linię, dodajcie go więcej ;) 
Użyłam zdrowego oleju ryżowego Olitalia:
 

3. Kiedy już warzywka nam zmiękną a cebulka ładnie się zeszkli, dodajemy wszystko do ugotowanej soczewicy i w misce dokładnie mieszamy.
Wbijamy 2 jajka, dosypujemy otręby i bułkę tartą. Dodajemy wszystkie przyprawy, mieszamy.

4. Masę na pasztet przekładamy do keksówki (ja zawsze wykładam ją papierem do pieczenia, żeby łatwo było go wyjąć i ostudzić). 
Pieczemy w 190'C około 45 - 60 min (obserwujcie). Mój piekł się równo 50 min, na końcu kilka minut z termoobiegiem :) 

KALORIE:

Cały pasztet: ok. 975 kcal
Pokroiłam go na ok. 16 porcji (taki plaster spokojnie można rozsmarować na całą kanapkę ;) ) 
Porcja/plaster = ok. 60 kcal

Moja keksówka była dość szeroka, stąd niski pasztecik :) 






BAKŁAŻAN FASZEROWANY WARZYWAMI (WEGETARIAŃSKI) z sosem czosnkowym

niedziela, 7 kwietnia 2013

 Idą zmiany.
                         W głowie też inaczej.
                                                             Z nadzieją :) 


 




Z podanej porcji wyszło mi 6 faszerowanych połówek bakłażanów:

- 3 bakłażany
- cebula
- 2 pomidory
- pół opakowania fety (możemy ją zastąpić mozzarellą)
- 3 ząbki czosnku 
- kilka pieczarek
- pół czerwonej papryki
- garść oliwek
- 4 łyżki kukurydzy
- ok 3 łyżek tartej bułki
- pół pora
- kawałek serca żółtego do starcia (ja zużyłam chyba ok. 150g) 
- bazylia/oregano/zioła prowansalskie/papryka w proszku 

Składniki na sos czosnkowy na końcu przepisu! 

1. Bakłażany myjemy, kroimy wzdłuż na pół. Możecie "dla bajerku" zostawić ogonki, ładnie wyglądają ;) 

2. Wydrążamy miąższ ze środka zostawiając ok 0,5 - 1 cm dookoła. 

3. Połówki wydrążone solimy, to co wyskrobaliśmy również i odstawiamy na chwilę. 

4. W tym czasie nastawiamy piekarnik na ok. 180'C 

4. Po ok 10 min opłukujemy połówki bakłażana z soli  i osuszamy ręcznikiem papierowym.
Wstawiamy do piekarnika (na wysmarowanej tłuszczem blasze lub na papierze do pieczenia )i podpiekamy, aż bakłażany nieco zmiękną. To zajmuje trochę czasu , musimy sprawdzać i nie bójmy się , jeśli skórka zrobi nam się ciemniejsza - o to chodzi ;) Możemy opakować je w folię aluminiową. 

5. Przygotowujemy w tym czasie nasz farsz: ja osobno podsmażyłam posiekane pieczarki z cebulą i czosnkiem (czosnek rumienimy tylko chwilkę, by nie zgorzkniał). 
Na osobnej patelni podsmażyłam : paprykę w kostce, posiekanego pora, WYDRĄŻONY MIĄŻSZ posiekany, jak warzywa nieco zmiękły dodałam też pokrojonego w drobną kostkę pomidora (ze skórką), kukurydzę i oliwki. 

6. Łączymy warzywa z obu patelni w jedną masę, doprawiamy do smaku pieprzem, solą, papryką w proszku, bazylią i oregano (lub mieszanką ziół prowansalskich).
Dodajemy 2 - 3 łyżki bułki tartej, by zagęścić nasz farsz. Nie musimy oczywiście tego robić, jeśli unikamy zbędnych kalorii.

7. Faszerujemy nasze podpieczone bakłażany. Na wierzch układamy małe kawałeczki fety a całość posypujemy startym żółtym serem.  




Zapiekamy od 30min-60 min - nie mogę dokładnie określić czasu, bo raz udało się, by bakłażan zmiękł w pół godziny, innym razem zajęło to aż godzinkę. Bakłażany MUSZĄ być mięciutkie, skórka również, by można było ją spokojnie i szmacznie zjeść :) 

8. Podajemy koniecznie z sosem czosnkowym. Pasuje idealnie. 

Sos czosnkowy:
- kilka łyżek jogurtu greckiego
- jedna łyżka majonezu 
- 2-3 ząbki czosnku (ja tam lubię ostry) 
- odrobina sproszkowanego koperku 
- odrobina curry






Lubię. Od czasu do czasu.
Ale mimo wszystko nadal bardziej smakuje mi faszerowana cukinia



OWSIANKA Z SERKIEM DANIO, BANANAMI, KIWI i ŻURAWINĄ

piątek, 5 kwietnia 2013

Uwielbiam podawać desery w wielkich kieliszkach do wina :) 
Jak przyjemnie je konsumować !
I chwalę się nowym zakupem - łyżeczkami deserowymi wylicytowanymi na wkurzającym wszystkich ostatnio Allegro. 
Zaspy przed domem są większe od mojego auta. Dwa razy.
Chcę na spacer.
W słońcu.
I ciepłego wiatru chcę.
 ...
A idź w cholerę. 

To czas na poprawienie humorku:


Na dnie plasterki banana. Później owsianka z dodatkiem słodzika (dietujemy..). Jak przygotować owsiankę - patrz starsze posty z owsiankami ;) Na ok. 3 łychy owsianki wyłożyłam zmiksowane kiwi. Na kiwi znów kilka plasterków banana. Idąc dalej w górę - cały serek Danio waniliowy. Na wierzchu znów kilka plasterków banana i żurawinka. Ah, oczywiście - obowiązkowa szczypta cynamonu. 
Po takim deserze mamy dość słodkiego na kilka godzin :) 
A zdrowo, a pysznie. 






                                                                 I nowe łyżeczki:



Niedługo decyzja odnośnie cholernego choróbska. 
Trzymajcie kciuki :)


EDIT: Uwaga! dzięki uprzejmości jednej z Was, która uświadomiła mi, że Danio ma w składzie żelatynę, namawiam Was na zastąpienie serka jogurtem posłodzonym np. cukrem waniliowym. 

Nauczka nauczka i jeszcze raz nauczka - czytać etykiety a nie ufać internetowi :/



Wegetari-anka Copyright © 2009 Special Thanks to Bread Machine | Exercise Equipment | CTR Theme by Blogger Templates