PASZTET z CZERWONEJ SOCZEWICY, MARCHEWKI i kilku innych warzyw ...

środa, 10 kwietnia 2013

Pasztet zawsze robiłam z cukinią. 
Tej niestety zabrakło, w szafce tylko soczewica. 
No to próbujemy.
Smakuje nieco orientalnie, dzięki nutce curry :) 






Użyłam
 

- 180g soczewicy czerwonej (szklanka)
- 4 marchewki  (starte na grubych "oczkach")
- 4 duże pieczarki (posiekane drobno)
- 1 cebula (posiekana drobno)
- 2 jaja (eko) 
- 3 łyżki otrębów pszennych (mogą być inne)

- 1 łyżka bułki tartej
- 1 łyżka oleju do smażenia (użyłam oleju ryżowego Olitalia)
- 1 płaska łyżka słodkiej papryki w proszku
- 1 łyżeczka curry
- 1/4 łyżeczki ostrej papryki 
- 1 łyżeczka ziół prowansalskich
- 2 łyżeczki soli 
- 0,5 łyżeczki pieprzu

Ja nie miałam, ale możecie dodać: majeranek, kolendrę, tymianek..


1. Soczewicę gotujemy w wodzie (tak, żeby woda lekko przykrywała soczewicę), aż się rozpadnie i będzie mięciutką papką ;) W razie potrzeby dolewamy gorącej wody, jeśli za szybko nam odparowała. Nastawiamy piekarnik na 190'C.

2. Na patelni podsmażamy na oleju pokrojone na drobniutko pieczarki, posiekaną drobno cebulę i startą na grubych oczkach marchewkę. Jedna łyżka oleju może Wam nie starczyć (liczę kalorie, dlatego podlewałam warzywka nieco wodą i smażyłam pod przykryciem), więc jeśli nie musicie dbać o linię, dodajcie go więcej ;) 
Użyłam zdrowego oleju ryżowego Olitalia:
 

3. Kiedy już warzywka nam zmiękną a cebulka ładnie się zeszkli, dodajemy wszystko do ugotowanej soczewicy i w misce dokładnie mieszamy.
Wbijamy 2 jajka, dosypujemy otręby i bułkę tartą. Dodajemy wszystkie przyprawy, mieszamy.

4. Masę na pasztet przekładamy do keksówki (ja zawsze wykładam ją papierem do pieczenia, żeby łatwo było go wyjąć i ostudzić). 
Pieczemy w 190'C około 45 - 60 min (obserwujcie). Mój piekł się równo 50 min, na końcu kilka minut z termoobiegiem :) 

KALORIE:

Cały pasztet: ok. 975 kcal
Pokroiłam go na ok. 16 porcji (taki plaster spokojnie można rozsmarować na całą kanapkę ;) ) 
Porcja/plaster = ok. 60 kcal

Moja keksówka była dość szeroka, stąd niski pasztecik :) 






6 komentarze:

Mena P pisze...

mniam:) pyszniutki

Anonimowy pisze...

siedzi w piekarniku :D

wegetari-anka pisze...

anonimowy pilnuj go ;) mozesz na koniec wlaczyc termoobieg zeby podpiec "skorke" ;)
I prosze dac znac jak wyszedl a jakbym jeszcze fote na maila dostala,to bylby juz ideal ;)tak naprawde to mam tylko nadzieje, ze wyjdzie i bedzie smakowal :) smacznego !

Roślinożerka pisze...

Wygląda przepysznie :) Skoro smakuje orientalnie, to już go lubię :D

Smakowy Raj - Olinka pisze...

Aniu piękny pasztecik :)) aż dziw bierze, że to z soczewicy :)))
Pozdrawiam,
Olinka - Smakowy Raj

Anonimowy pisze...

Kurcze, foty nie strzeliłam, ale baaardzo podobny do Twojego był ;)
Pyszny <3

Prześlij komentarz

Wegetari-anka Copyright © 2009 Special Thanks to Bread Machine | Exercise Equipment | CTR Theme by Blogger Templates