ZUPA DYNIOWA - KREM Z DYNI

Pada. Mokro. Lato było w Polsce okrutne, jesień niestety nie nadrobiła braków słońca. 
Witaminy D także ;) 
Jestem hiperzmarzluchem i najchętniej w tym momencie siedziałabym sobie z kokosem w ręce na jednej z najmniejszych wysepek Seszeli, ale jestem tu i kocham naszą zmienną pogodę. Nie zamieniłabym czterech pór roku na żadne całoroczne skwary. 
I nie odmówiłabym sobie przyjemności przyrządzenia sobie (i innym ;) ) np. aromatycznej, rozgrzewającej zupki z dyni. 
A seszelskiego kokosa zastąpię mleczkiem kokosowym - 
i też będzie git. 


Mój przepis jest na sporą ilość zupy, dla 4 osób starcza na 2 dni. 

Potrzebujesz:
  • ok 3,5 litra bulionu warzywnego
  • 1 dynia hokkaido (moja miała ok 2 kg)
  • 3 bardzo duże obrane marchwie
  • 2 średnie obrane cebule
  • 4 - 5 ząbków czosnku 
  • ok 3 - 4 cm kawałek imbiru
  • sok z jednej pomarańczy
  • puszka mleczka kokosowego 
  • przyprawy: sól,chili, ja dodałam także mieszankę indyjską (kolendra, kurkuma, kmin, kozieradka)  
  • blender ;) 

Dynię kroimy na mniejsze kawałki i obieramy ze skórki (podobno dyni Hokkaido nie trzeba obierać, ale przyznam, że jeszcze tego nie próbowałam ;) ) . 

Przygotowujemy bulion (poszłam na łatwiznę i skorzystałam z kostek, użyłam aż kilka na 3,5 litra wody) .

Do bulionu wrzucamy pokrojone na mniejsze kawałki: dynię, marchew,  cebule. Po chwili dodajemy przeciśnięty przez praskę lub drobno pokrojony czosnek i starty imbir. Gotujemy aż warzywa zmiękną. 

Zupę doprawiamy solą i pozostałymi przyprawami ( polecam pójść w kierunku tych typowych dla kuchni indyjskiej, wychodzi super!). 

Uwielbiam, gdy zupa jest pikantna, więc zawsze dodaję przynajmniej jedną płaską łyżeczkę chili. Możecie to oczywiście pominąć. Jeśli lubicie poszaleć z ostrością, polecam dodać nawet więcej imbiru :) 

Gdy zupa nieco przestygnie, blendujemy ją. 

Na koniec dodajemy sok z całej pomarańczy i mleczko kokosowe, a następnie ponownie zagotowujemy zupę.

Podaję ją zwykle z podprażonymi pestkami dyni , a tym co chcą jeszcze ostrzej, dodatkowo ze świeżo startym imbirem.

To moja ulubiona wersja tej zupy i już jej nie zmieniam. Niektórzy dodają ziemniaki, ja uważam, że jest dużo lepsza bez nich.  A sok pomarańczowy pasuje genialnie, nie bójcie się go użyć :) 


5 komentarzy:

  1. Pokochałam tego sezonu zupę z dyni! <3 uwielbiam! a przepis chomikuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham wszystko co z dyni, ale szczerze mówiąc nigdy nie dodawałam imbiru, następnym razem muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze dynie przed dodaniem do zupy piekę w piekarniku 20 minut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak można, ja idę na łatwiznę ;) ale pieczona ma rzeczywiście dużo lepszy aromat

      Usuń
  4. Wow! Zapewne smakuje wybornie, a ja uwielbiam dynię 💛

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Wegetari-anka , Blogger